Przejdź do głównej części strony

INTERIA.PL - Portal internetowyStudent
enhanced by Google

Nawigacja

Serwisy skojarzone

Górne menu

Moje życie to luksus

Ma 24 lata i własne radio na głowie. Nie potrafi nie robić nic, bo to strata czasu. I właśnie dlatego mając 18 lat, założył własną alternatywną rozgłośnię radiową. Mowa o Romualdzie Stankiewiczu i jego Radiu Bez Kitu, które stało się realizacją dziecięcych postanowień.

Śmiało można powiedzieć, że Romek większość życia spędził w radiowym studiu. Już od najmłodszych lat przyglądał się pracy radiowca w rozgłośni Radia Kraków, gdzie pracował jego tato.

- Podobały mi się tam zwłaszcza te wszystkie gałeczki, lampki - wspomina, śmiejąc się. - Wtedy jeszcze dźwięk montowano na taśmę, przecinano nożyczkami i sklejano plastrem. To właśnie wtedy poczuł, że tworzenie audycji jest tym, co chce robić w przyszłości. I to - niedalekiej!

Pierwsze audycje swojego autorstwa 7-letni Romek zaczął wygłaszać we własnej domowej rozgłośni Tatoromomama. - Gadałem sobie do kubka po jogurcie nabitego na patyk. Mówiłem "Tu radio Tatoromomama, wybiła godzina taka i taka", a potem leciała muzyczka - opowiada z dumą.

Jego pierwszymi słuchaczami byli rodzice, ale nierzadko słychać go było w całym bloku.

Cel - Pal!

W radiowym światku Romek siedzi więc już 16. rok. Pracował już w różnych rozgłośniach radiowych. Rozpoczynał od drobnych materiałów reporterskich. Po pewnym czasie zaczęły się pojawiać pierwsze dziennikarskie sukcesy (m.in. w 1996 r. zdobył I nagrodę w konkursie na Reportaż Prasowy i Radiowy "Szukamy mistrzów reportażu" - 12-letni Romek pokonał wtedy nawet licealistów).

Doświadczenia w pracy w radiu internetowym zdobywał m.in. w radiu Net. Jako reporter musiał nadawać ze swojego domu. - Rachunki za Internet były straszne - wspomina.

To właśnie wtedy Romek postawił sobie cel: w przyszłości założy swoje własne profesjonalne radio.

Na jego realizację nie trzeba było długo czekać: - Zebrałem grupę znajomych, wymyśliliśmy całkiem przypadkową nazwę - i tak w listopadzie 2002 r. powstało internetowe Radio Bez Kitu (RBK), którego podstawowym zadaniem było promowanie kultury alternatywnej i niezależnych artystów.

A jakie są kryteria wyboru? - Profil muzyczny rozgłośni był dla mnie oczywisty - stwierdza Romek.

- Po prostu: gram to, co mnie samemu się podoba.

Pomysł okazał się tak dobry, a entuzjazm Romka tak zaraźliwy, że sposób wprowadzenia zamiaru w życie nie grał roli. Przyszli redaktorzy wynajęli pomieszczenie w jednym z krakowskich biurowców, założyli telefon i Internet, a salę wyciszyli m.in. opakowaniami od jajek. - Romek miał swój cel i dążył do niego wszystkimi możliwymi sposobami - mówi Ania Ziemba pracująca w rozgłośni Bez Kitu. - I to w nim podziwiam najbardziej.

Radio u szczytu

Początki, mimo że zabawne, do najłatwiejszych nie należały. - Kiedy jeszcze nie mieliśmy sponsora, było ciężko, bo sprzęt był w kiepskim stanie, a ludzie pracowali za darmo - wspomina Romek.

- Nie zabrzmi to optymistycznie, ale pierwsze zyski zacząłem czerpać po ponad 4 latach pracy non-profit.

źródło informacji: Biznes Szkoła

Więcej o:
pomysły,
luksus,
radio,
Romek

Oceń artykuł

  • Kiepski
  • Poniżej średniej
  • Średni
  • Powyżej średniej
  • Bardzo dobry

kliknij aby ocenić

Dodatki

Ankieta

Jaki jest Twój sposób na zapamiętanie wykładu?






Jaki jest Twój sposób na zapamiętanie wykładu?

Dziękujemy. Twój głos został już zarejestrowany
WYNIKI

Wszystko notuję

 
37%

Nagrywam dyktafonem

 
5%

Słucham, mam pamięć słuchową

 
5%

Nie chodzę zwykle na wykłady, kseruję je

 
25%

Różnie, zależy od wykładowcy

 
28%Głosów: 3313

Zagłosuj w innych ankietach »


Informacje dodatkowe