Przejdź do głównej części strony

INTERIA.PL - Portal internetowyStudent
enhanced by Google

Nawigacja

Serwisy skojarzone

Górne menu

Warcaby to nie gra świetlicowa

- Celem warcabistów, naszym celem, jest wyciągniecie warcabów z mentalności gier świetlicowych. Staramy się pokazywać, że mimo wszystko jest to bardzo trudna i pasjonująca gra - mówi Damian Reszka, mistrz polski seniorów w warcaby stupolowe.

Damian Reszka, dwudziestojednoletni student Politechniki Warszawskiej, to aktualny mistrz Polski seniorów w warcaby stupolowe. Zdobywca piątego miejsca w mistrzostwach świata do lat 16 i czwartego miejsca w mistrzostwach Europy w warcaby błyskawiczne do lat 13. Posiada także tytuł mistrza federacji w warcabach stupolowych.

Konrad Bińczyk: Wielu ludzi stara się porównywać szachy z warcabami stupolowymi. Według ciebie, która gra jest trudniejsza?

Damian Reszka: - Przytoczę tutaj myśl naszego charakterystycznego polityka, pasjonata gier umysłowych, Janusza Korwin-Mikkego. Powiedział on, że warcaby stupolowe na pewno są trudniejsze od szachów. Osobiście nie gram za dobrze w szachy. Chodziłem trochę na sekcję szachową, mówili mi, że nawet nieźle sobie radzę, ale jakoś nigdy nie pałałem do tego wielką pasją. Jeżeli chodzi o trudność, to nie chcę tego zbytnio porównywać, aczkolwiek warcaby stupolowe są uważane za trudniejsze od szachów.

Podobno warcaby stupolowe zostały wymyślone przez Polaków we Francji?

- Warcaby stupolowe, zwane również "polskimi", według legendy, zostały wymyślone przez adiutanta Napoleona, Sułkowskiego. Napoleon chciał przeprowadzić pewną kombinację na planszy 64-polowej. Myślał i myślał. Wstał i powiedział: "brakuje mi pionków, a pomysł miałem niesamowity!". Nakazał adiutantowi, żeby coś z tym zrobił, a ten po paru dniach przyszedł ze stupolową warcabnicą.

Czym różnią się od swojej "mniejszej" odmiany?

Różnią się oczywiście wielkością i ilością pionków. Zamiast 12 pionków mamy ich 20. Zasadnicza większość turniejów międzynarodowych jest rozgrywana w warcaby stupolowe. Zawody w warcaby 64-polowe, rozgrywane są na zasadach rosyjskich. Jest tam kilka niuansów odróżniających je od stupolowych. Nie ma na przykład najbardziej pospolitej zasady - konieczności bicia większości pionków. W stupolowych obowiązuje to zawsze, a w małych warcabach "rosyjskich" nie.

A co z "damką"?

Ani w "dużych", ani w "małych" warcabach nie ma czegoś takiego, jak pierwszeństwo bicia damki. Można sobie bić, albo pionkiem, albo 'damką". Po prostu zawsze musisz bić więcej. Tak samo zawsze można bić do tyłu i pionkiem, i "damką", i wszystkim.

Ministerstwo sportu i turystyki zatwierdziło warcaby, jako dyscyplinę sportu. Czy jest jakaś szansa, że Międzynarodowy Komitet Olimpijski wprowadzi tę grę na olimpiadę?

Wszyscy ludzie zawodowo grający w warcaby, a także związki warcabowe starają się o to cały czas. Do tej pory w 2008 w Pekinie po olimpiadzie, odbyły się World Mind Sports Games, czyli tak olimpiada sportów umysłowych, na której rozegrane zostały turnieje w warcaby, szachy, brydża i go. Wszystko to odbywało się pod patronatem MKOl-u. W Londynie w 2012 roku na World Mind Sports Games będzie można również zagrać w odmianę pokera, Texas hold'em, która to została dołączona do sportów umysłowych w tym roku.

Wróćmy na polskie podwórko. Na ile Polski Związek Warcabowy stara się spopularyzować grę w warcaby?

Ostatnio PZW zakupił kilka elektronicznych warcabnic. Taka plansza jest bezpośrednio podłączona do komputera. Dzięki temu wszystkie pojedynki graczy mogą być transmitowane na żywo. Pierwszy raz w historii, tegoroczne mistrzostwa Polski były tak pokazywane w internecie. Dodatkowo został uruchomiony czat, tam oglądający mogli komentować zmagania zawodników.

Nie tylko PZW stara się pokazać szerszemu gronu atrakcyjność tego zajęcia. Nie tak dawno, na ulicach Władysławowa, urządziłeś mały performance.

Kupiliśmy w kiosku "małe" warcaby. Zdobyliśmy skądś krzesła i stolik. Na głównym placu miasta usiadłem tyłem do warcabnicy, a koledzy dla dodatkowego utrudnienia zasłonili mi oczy opaską. Każdy mógł podejść i ze mną zagrać. Zdziwiłem się jednak bardzo, jak po wygranej partii odsłoniłem oczy i zobaczyłem sporą grupkę ludzi stojących koło mnie. Celem warcabistów, naszym celem, jest wyciągniecie warcabów z mentalności gier świetlicowych. Staramy się pokazywać, że mimo wszystko jest to bardzo trudna i pasjonująca gra.

W takiej szkolnej świetlicy czy w domowym zaciszu, w warcaby grał chyba każdy. A jakie były początki przyszłego mistrza Polski?

Wszystko zaczęło się w wieku trzech lat. Mama porządnie sprała mi tyłek. Jednak poczuła, że przesadziła, bo płakałem cały dzień. Chciała jakoś mi to wynagrodzić i spytała mnie, czy chciałbym jakąś nową zabawkę. Powiedziałem, że w kiosku ruchu widziałem fajny karabinek. Mama poszła do sklepu po ten karabinek. Wielce ucieszony czekałem na nią. Lecz kiedy przyszła oznajmiła, że wszystkie pistolety zostały sprzedane i że kupiła mi warcaby. Później, co noc mój ojciec uczył mnie zasad tej gry. On z kolei nauczony był ich przez swojego ojca. I tak to się wszystko zaczęło. Do dalszego mojego rozwoju przyczynił się klub warcabowy w mojej rodzinnej miejscowości, Niewiadowie.

Aż tak spodobała ci się gra z ojcem, że postanowiłeś wstąpić do klubu?

Nasz klub, sekcja szachowo-warcabowa Domu Kultury Niewiadów był miejscem, przez które przewijała się cała okoliczna młodzież. Nie było osoby, która chociaż na chwilę nie zagrzała tam miejsca. Tylko nieliczni zostawali na dłużej. Ja zawitałem tam w wieku 9 lat.

Zacząłeś rozwijać swoją strategię gry i w końcu pomyślałeś, że dobrze byłoby sprawdzić się na zawodach z nowymi przeciwnikami.

Tak właśnie. W szkoleniu umiejętności pomógł mi bardzo trener Ryszard Jędrzejewski. Pierwszy raz w turnieju w warcaby 64-polowe, wziąłem udział zaraz po tym, jak zapisałem się do sekcji. Były to mistrzostwa szkoły podstawowej w Rudniku. Dojechaliśmy tam jakoś w osiem osób minivanem. W zawodach wzięło udział 30 uczestników. Udało mi się je wygrać.

Mimo to dosyć szybko przerzuciłeś się na warcaby stupolowe?

Bardzo dużą rolę odegrał w tym wszystkim ... przypadek. W wieku 11 lat zagrałem mój pierwszy duży turniej. Były to mistrzostwa Polski. Pojechałem na te zawody święcie przekonany, że będą rozgrywane w "małe" warcaby. Okazało się jednak, że turniej toczył się na stupolowej warcabnicy. Później uświadomiłem sobie, że "duża" odmiana tej gry, jest o wiele bardziej wymagająca, ciekawsza i trudniejsza.

Jesteś aktualnym mistrzem Polski seniorów. Na swoim koncie masz również mistrzostwo Polski juniorów starszych. Jaka jest droga na szczyt?

W tym roku udało się po raz kolejny, już drugi raz w historii, sięgnąć po wygraną. Wcześniej mistrzostwo zdobyłem jako najmłodszy mistrz Polski. Pobiłem rekord Ryszarda Sawczyka, który w 1979 roku wygrał w wieku 19 lat. Mnie udało się zdobyć ten tytuł w wieku 18 lat. Teraz nie ukrywam, miałem dużo szczęścia.

-Droga do takiego sukcesu jest bardzo długa. Na przykładzie obserwacji mogę powiedzieć, że w finale mistrzostw Polski nie wziął udziału prawie nikt, kto gra krócej niż 5 lat. Jeżeli chodzi o drogę techniczną, to jest to dosyć proste. Jedziemy na półfinały, wygrywamy swoją wejściówkę i jesteśmy w finale 12 najlepszych zawodników w kraju. Jedziemy na finał, wygrywamy finał i zostajemy mistrzami Polski.

Jak przygotowujesz się do zawodów? Trenujesz używając specjalnych programów komputerowych?

Staram się trenować, kiedy tylko mam chwilę wolnego czasu. Podstawowym punktem treningu jest analiza tego, co się robiło wcześniej. Dokładne przyjrzenie się błędom popełnionym w partii. Zwłaszcza, jeśli partia zakończyła się twoją przegraną.

Jeśli chodzi o programy komputerowe, poluję teraz na świetną holenderską pozycję "Turbo Dambase". Program podejmuje decyzje co do ruchów, jakie ma wykonać na podstawie bazy partii. Ma wgranych pół miliona najlepszych partii, najlepszych warcabistów na świecie. Robi niesamowite analizy i znajduje niesamowite warianty.

Wiadomo, że żadnego przeciwnika nie należy lekceważyć. Pomijając ten fakt, ilu jest w Polsce zawodowych warcabistów, z którymi mógłbyś przegrać?

Ostatnio byłem na turnieju w Świnoujściu i przegrałem tam z Polakiem pierwszy raz od 2,5 roku. Niestety zdarzyła się wpadka. Tak jak powiedziałeś, przegrać można z każdym, ale myślę, że takich warcabistów, w czasie gry z którymi odczuwałbym dużą presję, jest w Polsce około pięciu.

Ile ruchów przeciwnika potrafisz przewidzieć?

Przewidywanie na przód jest bardzo trudne. Dla przykładu, zaczynając partię w warcaby stupolowe, mamy dziewięć możliwości odpowiedzi. Przeciwnik na każdy z naszych ruchów ma kolejne dziewięć możliwości. To już nam daje osiemdziesiąt jeden wariantów. My z kolei na to mamy znowu dziewięć możliwości odpowiedzi. Jakbyśmy mieli wszystko to obliczać, to bardzo ciężko byłoby wyrobić się nam w czasie.

Rozegrałem kilkadziesiąt, jak nie kilkaset tysięcy partii w życiu. Patrząc na partię, wybieram najlepsze warianty ruchów i odrzucam te najsłabsze. Każdy początek partii powinien być przez nas rozpracowany i wyuczony na pamięć. Te otwarcia debiuty, opisane są w książkach. Trzeba się po prostu do nich dobrze przygotować. W końcówkach partii jest najwięcej liczenia. Tam nie możemy popełnić jakiegokolwiek błędu, uważając przy tym na wszelkiego rodzaju etiudy, poświęcenia.

Myślę, że piętnaście, dwadzieścia ruchów do przodu dla jednego i drugiego gracza, nie jest czymś zaporowym do obliczenia. Najlepsi warcabiści w warcaby "małe" po pierwszych trzech ruchach są w stanie policzyć całą partię do końca.

Turnieje, zagraniczne wyjazdy, zdobyte tytuły. To wszystko pięknie wygląda, ale czy z samej gry w warcaby na poziomie międzynarodowym da się żyć?

- Są ludzie, którzy z tego żyją. Jest masa Rosjan, którzy nie muszą być mistrzami świata, żeby z tego żyć. Dla nas w Polsce jest to niewiarygodne. Sama myśl, że z gry w warcaby da się wyżyć, jest niewiarygodna. Podchodzę do Rosjanina i pytam się go: "Co ty w ogóle w życiu robisz?". A on mi odpowiada: "Jak to co? Jestem warcabistą". Na uniwersytetach w Moskwie, Petersburgu można spotkać kierunki dotyczące gier umysłowych. Ale nie oszukujmy się, oni mimo wszystko ledwo wiążą koniec z końcem.

A ty wiążesz z warcabami swoją przyszłość?

- Na pewno chcę grać w nie przez całe życie, ponieważ jest to dla mnie taki drugi świat. To po prostu jest pewnego rodzaju odskocznia od tego, co się dzieje na co dzień. To są zupełnie inni ludzie, wyjazdy. Praktycznie jakbyś miał kolonie co miesiąc. Jest to coś, czym idzie się zachłysnąć i coś co da się polubić. Jednak chcę znaleźć sobie też jakieś dochodowe zajęcie, żeby móc w spokoju jeździć na wszystkie turnieje.

Kolejnym krokiem w karierze zawodowego warcabisty będzie...

Obrona tytułu mistrza Polski w kwietniu 2011 roku.

Nie pozostaje mi zatem nic innego, jak życzyć powodzenia. Dziękuję za rozmowę.

- Dziękuję bardzo.

Rozmawiał Konrad Bińczyk

źródło informacji: INTERIA.PL

Oceń artykuł

  • Kiepski
  • Poniżej średniej
  • Średni
  • Powyżej średniej
  • Bardzo dobry

kliknij aby ocenić

  • PROKURATORA !!!
    (2010-12-15 00:16)
    ~miłośnik gier

    "Mama porządnie sprała mi tyłek" - uwaga .. big
    brawer może przyjść po Mamę ;)
    A tak na poważni...

  • jestes niesamowity kocham sie w tobie! i
    (2010-12-13 21:53)
    ~sławomir kiler

    love you:* i ta sława:)

  • warcaby:)
    (2010-12-13 21:49)
    ~antek sierota

    tak jak mowil moj przedmowca jestes moim bogiem!
    chciala ym sie z toba przespac... i love
    you!!!!!!!

  • warcaby
    (2010-12-13 21:45)
    ~Antek Migała ; )

    Damian jesteś moim mistrzem, mam mnóstwo Twoich
    zdjęć, plakatów z Bravo i w ogóle jesteś lepszy
    n...

  • warcaby 100polowe
    (2010-12-13 07:00)
    ~Sławek Z

    Zawsze myślałem, że szachy to gra królewska ale
    teraz chylę czoła i pozdrawiam. Kolega z
    Niewiadowa.

  • lupis
    (2010-12-13 00:22)
    ~lupis

    buahaha ale błazenada


Dodatki

Ankieta

Jaki jest Twój sposób na zapamiętanie wykładu?






Jaki jest Twój sposób na zapamiętanie wykładu?

Dziękujemy. Twój głos został już zarejestrowany
WYNIKI

Wszystko notuję

 
37%

Nagrywam dyktafonem

 
5%

Słucham, mam pamięć słuchową

 
5%

Nie chodzę zwykle na wykłady, kseruję je

 
25%

Różnie, zależy od wykładowcy

 
28%Głosów: 3313

Zagłosuj w innych ankietach »


Informacje dodatkowe